Konik na Biegunach w Krakowie

2011-11-03 20:00:00
Żurek w chlebie Orzechowa sałata z ciepłym kozim serem i pomarańczą Zrazy wołowe, kluski śląskie, kapusta zasmażana

Co się jada w Koniku na Biegunach?


Po raz kolejny przemierzałam ulice krakowskiego Starego Miasta i - jak na zatwardziałego krakusa przystało - szłam bocznymi ścieżkami. Z ulicy Grodzkiej skręciłam w Poselską, rozglądając się bacznie po tym malowniczym zaułku. Minęłam kilka znanych mi miejsc, aż w końcu zatrzymałam się przy jednej z restauracji i zauroczona wetknęłam swój ciekawski nos w jej okna. Był to niedawno powstały pod numerem 22 Konik na Biegunach. Wielokrotnie przechodząc tamtędy zachwycałam się wystawionym na zewnątrz stolikiem i krzesłami stylizowanymi na koniki bujane. Za każdym razem myślałam sobie: "muszę tam coś zjeść!". Wreszcie zebrałam się w sobie. Konik wydał mi się znakomitym miejscem na kolację we dwoje...

...I nie pomyliłam się. Panuje tam intymna atmosfera. Spodziewałam się nieco innego wnętrza (refleksja w stylu: "za mało koników w Koniku" będzie jednak mało konstruktywna). Wystrój - niezależnie od moich wyobrażeń - oceniam in plus. Rocking Horse ma śliczny ogródek, od którego odstraszyć zdołał mnie jedynie chłód jesieni.

Nasuwa się w tym miejscu najistotniejsze pytanie: co można zjeść w tej uroczej stajni dla bujanych koników? Odpowiedź brzmi: w Rocking Horse serwuje się głównie dania kuchni polskiej, a także włoskiej (głównie makarony i pizze, bo - co warto zauważyć - Konik na Biegunach podzielony jest na restaurację i pizzerię). Połączenie to nie może dziwić; Polacy lubują się w szeroko pojętej kulinarnej włoskości, tworząc jej alternatywną, polską odmianę, przysposobioną do naszych podniebiennych gustów. Miejsce to znajduje się przy Hotelu Wawel, dzięki czemu przyjezdni mogą skosztować lokalnych, polskich specjałów, nie oddalając się zbytnio od miejsca noclegu.

Postanowiłam skupić się na kuchni polskiej i tzw. europejskiej. Zaznaczam tę europejskość, ponieważ nie wszystko, czego tu spróbowałam, wchodziło w skład barwnego wachlarza typowo polskich smaków. Już przystawka wprowadziła mnie w prawdziwy zachwyt. Była to "orzechowa sałata z ciepłym kozim serem i pomarańczą", czyli rzecz niebywale orzeźwiająca. Za owym opisem kryły się świeże zielone liście posypane orzechami włoskimi i zalane syropem pomarańczowym. Na nich umieszczono uformowane na kształt pączków kwiatowych cztery cieplutkie kozie sery.

Bardzo ucieszył mnie fakt, że można w Koniku zamówić zupy w chlebie. Miałam okazję skosztować żurku podanego w ten sposób i muszę przyznać, że żaden z entuzjastów tego typu zup się nie zawiedzie! Następnym razem postanowiłam wyjadać z chleba krem z borowików, który z pewnością pojawi się na moim stoliku przy kolejnej wizycie.

Jednym z zamówionych przeze mnie drugich dań był kurczak w sosie szpinakowym, zrobiony jako sauté. Na pierwszy rzut oka wydawał się suchy. Nic bardziej mylnego! Odpowiednio poporcjowany, delikatny, lekko soczysty i aromatyczny wyśmienicie współgrał z bardzo dobrze doprawionym szpinakiem o czosnkowo-cebulowej dominancie. Przyznam się Państwu, że gdy spojrzałam na talerz, stwierdziłam, że jest na nim za mało zapiekanych ziemniaczków-"łódeczek", jednak po zjedzeniu całego dania, czułam, że mój głód został zaspokojony, a zatem obawy o ilość były bezpodstawne.

W karcie odnaleźć można nie tylko dania "staropolskie", tudzież serwowane "po krakowsku", ale również i śląskie specjały. Takim śląskim akcentem były zrazy wołowe w sosie borowikowym podane z kluskami śląskimi i zasmażaną kapustą. To swoista wariacja na temat tradycyjnego niedzielnego obiadu na Śląsku, który jest odpowiednikiem ogólnopolskiego kotleta z ziemniakami i mizerią. Ilość klusek była analogiczna w stosunku do wyżej wspomnianych ziemniaczków, niemniej efekt końcowy był taki sam. Mięso znakomicie przyrządzono (że nie wspomnę o wyrazistym borowikowym sosie, który podbił moje podniebienie!). Wszystkie potrawy skomponowano w sposób bardzo atrakcyjny dla oka.

W Rocking Horse do obiadu zamówić można większość popularnych europejskich napojów. Konik oferuje rozmaite drinki i wina, a zatem jest w czym wybierać. Do atutów restauracji dodać można szybką obsługę, bardzo kulturalną i przyjazną.

Do Konika na Biegunach wrócę z pełnym przekonaniem, stąd też polecam Państwu tę przytulną restaurację!

Anak

Komentarze

  • Aver 2011-11-15 11:14:24

    Bardzo przyjemny i zachęcający tekst + plus dobre zdjęcia = bardzo dobra recenzja, która zachęca do tego by odwiedzić to miejsce :)

  • ewaryst 2011-11-12 23:29:03

    Niestety nie podzielam zachwytu przedmówców, mnóstwo błedów gramatycznych i stylistycznych, autorka najwyraźniej sili się na oryginalność. Pretensjonalny, słaby tekst, ciężko się go czyta.

  • malina 2011-11-11 13:57:05

    bardzo ciekawie napisane, ciekawe ilustracje.

  • brrawo 2011-11-10 13:53:36

    najlepsza recenzja, zdecydowanie- brawo Anak!

  • pasibrzuch 2011-11-07 20:39:58

    a poza tym, bardzo przyjemnie się czyta:)

  • pasibrzuch 2011-11-07 20:39:32

    dostałam ślinotoku na widok tej sałatki z serem...

Szukasz pracy? Zostań Managerem Dobrego Smaku!

Aktualności

wszystkie »